W dniu 16 maja 2009 r., 90 lat po wiedeńskiej prapremierze zespół Opery Wrocławskiej zrealizował polską prapremierę arcydzieła Richarda Straussa "Kobieta bez cienia". Spektakl pod kierownictwem muzycznym prof. Ewy Michnik, wyreżyserował wybitny niemiecki twórca prof. Hans-Peter Lehmann, wieloletni dyrektor Państwowej Opery w Hanowerze, znany polskim melomanom z historycznej inscenizacji tetralogii Richarda Wagnera "Pierścień Nibelunga", wystawionej przez zespół Opery Wrocławskiej w Hali Stulecia w latach 2003-2007.
"Kobieta bez cienia", powstała w 1919 r., jest bez wątpienia apogeum twórczości kompozytora. Utwór będący apologią miłości małżeńskiej i macierzyństwa, ukazuje żmudny proces oblekania się w szatę człowieczeństwa. Libretto autorstwa Hugona von Hoffmannsthala to tekst o wielowarstwowej symbolice, o intensywnym nasyceniu refleksją filozoficzną, moralną i etyczną. Austriacki poeta w charakterystyczny dla swej poezji i prozy sposób łączy elementy fantastyczne znane z przekazów baśniowych, mitologicznych i biblijnych z elementami świata realnego. Osobliwość warstwy tekstowej w dużej mierze stanowi o absolutnej niepowtarzalności tej opery symbolicznej. Autor wprowadził do utworu dwie pary: duchów - Cesarza i Cesarzową - oraz ludzi - farbiarza Baraka i jego żonę - i splótł ich losy, łącząc je motywem cienia. Obie pary nie mogą się ze sobą porozumieć i obie grzeszą bezowocnym związkiem, a nienarodzone dzieci i cień to główny temat tego pełnego zagadek utworu. To opowieść o miłości, o jej pierwotnej magicznej sile i jej zwyczajnym, ludzkim wymiarze. Niewątpliwe piękno utworu zawiera się w palecie symbolicznych postaci i obrazów, nawiązujących do najwybitniejszych osiągnięć kultury śródziemnomorskiej. Piękne jest również jej przesłanie: utrzymana w klimacie baśni opowieść o zmaganiu się dobra z demonicznymi mocami zła jest wyrazem głębokiej wiary poety w potęgę poddawanego rozlicznym próbom człowieczeństwa, w możliwość jego odradzania się. W dominującej w tekście libretta symbolice cienia mieści się przekonanie o potrzebie permanentnego generowania dobra, o poświęceniu się dla innych. Hoffmannsthalowski cień oznacza dorobek jednostki, to, co pozostawia ona po sobie dla następnych pokoleń, głównie zaś owoc macierzyństwa. Strauss i Hoffmannsthal stworzyli doskonałe dzieło zespołowe, w którym słowo jest równoprawnym partnerem dźwięków wydobywanych z partytury. Na zasadzie biegunowego przeciwieństwa Hans-Peter Lehmann zbudował swoją inscenizację. Lustrzane tafle odbijające światła i fantazyjne kostiumy tworzyły nierealność świata Keikobada, który przenikał do świata cesarskiej pary. Przeciwstawiono temu szarobury świat Farbiarza Baraka i jego żony. Reżyser zadbał o to, by akcja toczyła się płynnie i czytelnie, co w tej operze - pełnej symboliki i ciągłych zmian scen - nie jest łatwe do osiągnięcia. W warstwie wizualnej inscenizacji należy wspomnieć o interesującej plastycznie scenografii autorstwa Olafa Zombka i ciekawych projekcjach obrazów i świateł, co nadaje scenom właściwy klimat i wymiar.
Opera niemieckiego kompozytora to przedsięwzięcie niezwykle ryzykowne, bo całkowicie odmienne od produkcji, jakie zwykle dominują w repertuarze scen operowych. Skład orkiestry jest monumentalny - największy ze wszystkich, na jakie Strauss rozpisywał swoje partytury. Występują instrumenty, wręcz egzotyczne dla orkiestry symfonicznej - dwie czelesty,harmonijka szklana, organy, dzwonki, cały zestaw instrumentów perkusyjnych na czele z chińskimi gongami, kołatkami, ksylofonem itd. Muzyka, w zakresie nastroju i napięcia emocjonalnego, jest niezwykle zróżnicowana; są momenty monumentalno-tragiczne (operę otwiera potężny i ciężki motyw Keikobada), obok nich kameralne (z dominującą wiolonczelą czy skrzypcami), akordy "pełne szczęścia i ciepła" oraz dysonanse i dysharmonie, służące Straussowi do właściwego sportretowania postaci. W wielu miejscach muzyka emanuje tajemniczością, a swym zróżnicowaniem doskonale rozgranicza dwa obecne w operze światy - duchów i ludzi. Kompozytor wykazał się doskonałą zdolnością opisywania środkami muzycznymi momentów nierealistycznych: np. w scenie z "wodą życia", czy u wrót do krainy Keikobada (III akt). Partytura zawiera wszystko, co najlepsze w stylu muzycznym, wypracowanym przez Richarda Straussa. Bogactwo brzmień, barw, nastrojów, mistrzowskich zabiegów instrumentacyjnych, żar i chłód, niepokój i szczęście, radość i rozpacz. Sam Hofmannsthal napisał wprost: ". Ta muzyka jest syntezą doskonałości i prawdy."
We wrocławskiej premierze "Kobiety bez cienia" wystąpili światowej sławy soliści: Kammersänger Wolfgang Brendel (Barack), John Horton Murray (Cesarz), Susan Anthony (Cesarzowa). Polska prapremiera dzieła Straussa na scenie Opery Wrocławskiej odbiła się szerokim echem w polskiej i zagranicznej prasie. Na spektaklach premierowych obecni byli przedstawiciele redakcji wiodących tytułów międzynarodowych i polskich magazynów muzycznych oraz prasy codziennej.
Opera w 3 aktach. Libretto: Hugo von Hofmannsthal
Prapremiera: 10 IX 1919, Wiedeń
Kierownictwo muzyczne: Ewa Michnik
Współpraca muzyczna: Tomasz Szreder
Inscenizacja i reżyseria: Hans-Peter Lehmann
Scenografia: Olaf Zombeck
Przygotowanie chóru: Małgorzata Orawska
Asystent Kierownika chóru: Zygmunt Magiera*
Asystent Kierownika chóru oraz przygotowanie chóru dziecięcego: Bassem Akiki